Złóż zamówienie do 12:00 w dzień roboczy, a wyślemy je tego samego dnia.

Potrzebujesz pomocy? Skontaktuj się z nami!

Tel.: 509926426

Email.: info@wczesnaedukacja.pl

Wybierz język:
PL / DE

Do darmowej dostawy: 100,00 zł

do kasy suma: 0,00 zł
Wakacyjny spacer jako lekcja całym ciałem 0
Wakacyjny spacer jako lekcja całym ciałem

Wakacje, długie dni i sprzyjająca pogoda zachęcają do wychodzenia z domu. Dla małego dziecka spacer nie jest jednak tylko sposobem na dotarcie na plac zabaw. Może być okazją do ruchu, poznawania nowych słów, obserwowania przyrody, liczenia, porównywania i zadawania pytań. Wczesna edukacja nie musi odbywać się przy stoliku, często zaczyna się właśnie na chodniku, leśnej ścieżce albo trawniku.

Czy z dzieckiem trzeba codziennie spacerować?

Książka „Your Developing Baby: Conception to Birth” opisuje, że aktywność ruchowa rozpoczyna się na długo przed narodzinami. Dzięki badaniom USG można obserwować ruchy już na bardzo wczesnym etapie ciąży - wcześniej, niż zaczyna je odczuwać matka. Dziecko porusza kończynami, obraca się, otwiera i zamyka usta oraz ssie kciuk.

Autorzy wskazują, że ruch prenatalny uczestniczy w rozwoju mięśni, pomaga zachować elastyczność stawów i wzmacnia kości. Nie oznacza to oczywiście, że ruch płodu jest formą edukacji. Pokazuje jednak, jak wcześnie aktywność staje się częścią rozwoju człowieka.

Po narodzinach dziecko nadal poznaje świat poprzez działanie. Zanim nazwie przedmiot, dotyka go. Zanim zrozumie odległość, próbuje do czegoś dojść. Zanim pozna pojęcia „szybko” i „wolno”, doświadcza ich własnym ciałem. Ruch nie jest zatem przerwą w nauce. Dla małego dziecka często jest jednym z podstawowych sposobów uczenia się.

Spacer to coś więcej niż przemieszczanie się

Dorosły może postrzegać spacer jako pokonanie określonej trasy. Dziecko widzi ją inaczej. Kałuża staje się eksperymentem, patyk narzędziem, cień zagadką, a schodek zadaniem ruchowym.

Podczas zwykłego spaceru dziecko jednocześnie:

  • ćwiczy chodzenie, bieganie, równowagę i koordynację,
  • poznaje nowe słowa,
  • porównuje wielkości, kolory i kształty,
  • obserwuje następstwa zdarzeń,
  • uczy się przewidywać,
  • podejmuje proste decyzje,
  • przestrzega zasad bezpieczeństwa,
  • rozmawia z dorosłym i dzieli z nim uwagę.

Nie trzeba więc przygotowywać rozbudowanego scenariusza. Wystarczy zwolnić, pozwolić dziecku zauważać otoczenie i odpowiedzieć pytaniem na pytanie.

Ile ruchu potrzebuje małe dziecko?

Światowa Organizacja Zdrowia podkreśla, że dzieci poniżej piątego roku życia powinny mieć wiele okazji do bezpiecznej, przyjemnej i dostosowanej do wieku aktywności.

Niemowlęta powinny być aktywne kilka razy w ciągu dnia. Dzieci, które jeszcze się nie przemieszczają, powinny mieć okazję do aktywności na brzuchu, kiedy są pod opieką dorosłego. Dzieci w wieku 1-2 lat powinny zgromadzić w ciągu dnia co najmniej 180 minut różnego rodzaju ruchu. Podobne minimum dotyczy dzieci w wieku 3-4 lat, przy czym część aktywności powinna mieć większą intensywność. Nie chodzi o trzygodzinny trening; ruch może być rozłożony na wiele krótkich okresów zabawy w ciągu dnia.

Spacer w wózku pozwala obserwować otoczenie i rozmawiać z opiekunem, ale nie zastępuje samodzielnego ruchu. Warto więc, stosownie do wieku i możliwości dziecka, zaplanować także bezpieczny czas na trawniku, placu zabaw albo innej przestrzeni, w której może ono swobodnie zmieniać pozycję i eksplorować.

Jak fajnie spędzić czas z dzieckiem? - 5 pomysłów na wakacyjny spacer.

1. Spacer nowych słów

Nie pytajmy wyłącznie: „Co to jest?”. Wprowadzajmy także czasowniki i określenia:

  • liście szeleszczą,
  • gałąź się ugina,
  • kałuża odbija światło,
  • rower przyspiesza,
  • mrówka niesie,
  • chmura przesuwa się powoli.

Można poprosić dziecko, aby znalazło coś gładkiego, wysokiego, okrągłego albo lekkiego. Takie zadanie łączy ruch, spostrzeganie i rozwój języka.

W przypadku niemowlęcia to dorosły może spokojnie opisywać otoczenie: „Słyszysz ptaki”, „Wiatr porusza liśćmi”, „Jedzie czerwony autobus”. Nie trzeba oczekiwać odpowiedzi. Ważne jest wspólne kierowanie uwagi na świat.

2. Matematyka na chodniku

Wczesna edukacja nie zaczyna się od zeszytu z działaniami. Podczas spaceru można:

  • policzyć trzy drzewa,
  • znaleźć dwa duże i dwa małe kamienie,
  • porównać długość patyków,
  • ułożyć liście od najmniejszego do największego,
  • rozpoznać koło w znaku drogowym,
  • sprawdzić, ile kroków dzieli ławkę od drzewa.

Nie chodzi o odpytywanie. Jeżeli dziecko pomyli się podczas liczenia, można policzyć jeszcze raz razem z nim albo przestawiać przedmioty po jednym. Najważniejsze jest rozumienie, skąd bierze się wynik.

3. Laboratorium zmysłów

Park, ogród i las dostarczają materiału do porównywania:

  • który pień jest gładszy,
  • gdzie trawa jest bardziej wilgotna,
  • jakie dźwięki słychać blisko, a jakie daleko,
  • czym różni się zapach ziemi po deszczu od suchej ścieżki,
  • co jest cieplejsze — kamień w słońcu czy kamień leżący w cieniu.

Dziecko powinno badać przedmioty pod nadzorem dorosłego a po zabawie trzeba umyć ręce.

4. Ruchowa trasa odkrywcy

Zamiast mówić jedynie „chodź szybciej”, można zaproponować zadania:

  • przejdź wzdłuż narysowanej linii,
  • omiń trzy drzewa,
  • zatrzymaj się przy każdym czerwonym przedmiocie,
  • przejdź pięć kroków wolno, a następnie pięć szybciej,
  • znajdź bezpieczną drogę między ławką a drzewem,
  • pokaż, jak porusza się ptak, żaba albo kot.

Zadania trzeba dostosować do wieku, sprawności i miejsca. Krawężnik znajdujący się przy ulicy nie jest równoważnią, a wspinanie wymaga bezpośredniej asekuracji.

5. Mały badacz przyrody

Dorosły nie musi znać odpowiedzi na każde pytanie. Może powiedzieć: „Nie wiem, sprawdźmy” albo „Jak myślisz, co się stanie?”.

W czasie spaceru można obserwować:

  • jak zmienia się długość cienia,
  • po której stronie drzewa jest więcej mchu,
  • dokąd zmierzają mrówki,
  • co pływa, a co tonie w kałuży,
  • jak wiatr porusza lekkimi i cięższymi przedmiotami,
  • które ptaki przebywają na ziemi, a które wysoko w koronach drzew.

Dzięki temu dziecko nie tylko zapamiętuje nazwy. Uczy się obserwować, porównywać, przewidywać i sprawdzać własne przypuszczenia.

Nie zamieniajmy każdego spaceru w lekcję z odpytywaniem

Edukacyjny spacer nie powinien oznaczać nieustannego zadawania pytań: „Jaki to kolor?”, „Ile tego jest?”, „Co powiedzieliśmy wczoraj?”. Jeżeli dziecko przez całą drogę musi udowadniać, co wie, wspólne wyjście szybko zacznie przypominać sprawdzian.

Warto stosować prostą proporcję:

  • najpierw obserwacja,
  • potem komentarz,
  • następnie pytanie,
  • na końcu czas na własną odpowiedź albo działanie dziecka.

Czasami najlepszym wsparciem jest milczenie i pozwolenie dziecku na samodzielne badanie bezpiecznego fragmentu otoczenia.

Każde dziecko może uczestniczyć inaczej

Edukacja na świeżym powietrzu nie powinna oznaczać jednego zadania dla wszystkich. Jedno dziecko będzie biegało, inne przez kilka minut będzie oglądało kamień, a jeszcze inne może potrzebować spokojnej trasy, częstszych przerw lub ograniczenia liczby bodźców.

Aktywność można dostosować:

  • dziecko poruszające się w wózku może obserwować, wybierać kierunek lub wskazywać obiekty,
  • dziecko wrażliwe na hałas może korzystać ze spokojniejszej części parku,
  • dziecko mające trudności ruchowe może wykonywać zadania rękami, wzrokiem lub głosem,
  • dziecko potrzebujące ruchu może otrzymać dłuższą trasę albo zadanie polegające na przenoszeniu bezpiecznych przedmiotów,
  • dziecko, które nie chce odpowiadać słowami, może pokazywać, dotykać lub wybierać.

Celem nie jest wykonanie identycznej aktywności, ale stworzenie każdemu dziecku realnej możliwości uczestnictwa.

Latem uczymy się również bezpieczeństwa

Przed wyjściem warto:

  • sprawdzić temperaturę i prognozę,
  • wybrać zacienioną trasę,
  • zabrać wodę,
  • osłonić głowę dziecka,
  • zaplanować możliwość odpoczynku,
  • zrezygnować lub skrócić spacer, jeśli dziecko źle znosi pogodę,
  • po powrocie z terenów zielonych obejrzeć skórę i ubranie pod kątem kleszczy.

Dobre zajęcia na świeżym powietrzu są nie tylko ciekawe, ale bezpieczne.

Najważniejsza jest wspólna obecność

Na spacerze materiałem edukacyjnym mogą być liście, cienie, dźwięki, kamienie, ślady zwierząt i zmieniająca się pogoda. Najważniejszym wsparciem pozostaje jednak dorosły, który zauważa zainteresowanie dziecka, odpowiada na pytania i nie odbiera mu możliwości samodzielnego odkrywania.

Wakacyjny spacer jest do tego znakomitą przestrzenią: łączy ciało, język, przyrodę, matematykę i relację z bliską osobą. Dla dorosłego może być zwykłym wyjściem. Dla dziecka — pełną przygód lekcją świata.

Komentarze do wpisu (0)

do góry
Sklep jest w trybie podglądu
Pokaż pełną wersję strony
Sklep internetowy Shoper.pl