Ludzie w dzisiejszych czasach są zapracowani, zestresowani i przebodźcowani. Kiedy w końcu rodzice znajdują chwilę dla dziecka, ich komunikacja sprowadza się zazwyczaj do trzech rzeczy: wydawania poleceń, zadawania pytań i udzielania instrukcji. A to najszybsza droga do tego, by dziecko całkowicie się zamknęło.
Dr Daniel Amen, wybitny psychiatra dziecięcy i ekspert od zdrowia mózgu, proponuje rozwiązanie, które od lat stosuje w swojej praktyce klinicznej. To tzw. czas specjalny - zachowanie tak proste, że aż trudno uwierzyć w jego skuteczność, dopóki nie zobaczy się rezultatów.
Dlaczego tradycyjna komunikacja zawodzi?
Większość interakcji na linii rodzic-dziecko przypomina przesłuchanie lub wojskową odprawę: „Zrobiłeś lekcje?”, „Dlaczego tego nie posprzątałeś?”, „Zjedz obiad”, „Opowiedz, co było w szkole”.
Dr Amen zauważa kluczowy problem: jeśli nasza relacja opiera się wyłącznie na kierowaniu życiem dziecka, ostatecznie doprowadzi to do buntu lub wycofania. Dzieci postawione w ogniu pytań, zwłaszcza tych dotyczących ich problemów po prostu milkną i nie wiedzą, co odpowiedzieć.
Aby mieć realny wpływ na dziecko teraz i w późniejszym okresie, najpierw trzeba zbudować z nim więź. Nasz poświęcony czas na relacje wydaje się być złotym środkiem.
Magia 20 minut.
O co chodzi? To codzienny, nieprzerwany czas spędzony sam na sam z dzieckiem. Aby jednak ten czas zadziałał terapeutycznie, musisz bezwzględnie przestrzegać trzech zasad:
- Odpuść komendy.
- Nie zadawać pytań dotyczących obowiązków
- Odpuścić instruowanie na rzecz wspólnych rozważań.
Podczas tych 20 minut robicie to, co chce robić dziecko (pod warunkiem, że jest to wykonalne w tym czasie, w domu i po zanim lecz wyjazd na zakupy do galerii handlowej się nie liczy). Odłóżcie telefony a ty posłuchaj co ma ci dziecko do powiedzenia. Twoim głównym zadaniem jako rodzica w tym czasie jest być i słuchać.
Jak tłumaczy dr Amen: „Zamilcz i słuchaj. Kochasz swoje dzieci tak bardzo, że chcesz wlać całą swoją wiedzę i mądrość prosto do ich głów. Nie rób tego. Słuchaj ich”.
Podczas grania w karty, Monopoly czy gry planszowe znika presja. Dziecko, które wie, że nie będzie oceniane ani instruowane, po chwili samo zaczyna się otwierać, opowiada o swoich snach, relacjach w szkole, czy obawach.
Praktykowanie poświecenia czasu tylko dziecku i wsłuchania się w ich rozterki to nie tylko sposób na miły wieczór. Dr Amen nazywa to „pieniędzmi w banku relacyjnym”.
Kiedy budujesz silną więź opartą na słuchaniu i obecności, zyskujesz kapitał. Gdy w przyszłości pojawią się prawdziwe problemy np bunt, chęć przefarbowania włosów na niebiesko, czy ryzykowne zachowania - Twoje zdanie będzie miało dla dziecka wagę. Dzieci znacznie chętniej słuchają ludzi, z którymi czują się głęboko połączeni.
Twój plan działania na dziś
Zbudowanie silnego psychicznie dziecka zaczyna się od Twojej obecności. Zamiast planować wielkie wyjścia i drogie atrakcje, wdróż od dzisiaj ten prosty schemat:
Zarezerwuj czas: Znajdź 20 minut w ciągu dnia, kiedy nikt Wam nie przerwie.
- Odłóż piloty, telefony i maile. Odetnij się na tą chwilę od technologii lub wycisz powiadomienia.
- Oddaj kontrolę: Pozwól dziecku wybrać aktywność (klocki, karty, rysowanie, opowiadanie).
- Żadnych pytań o obowiązki, żadnych poleceń i rad. Po prostu towarzysz.
Budowanie odporności psychicznej u dzieci to gra długoterminowa. 20 minut dziennie to inwestycja, która zwraca się w postaci odpowiedzialnego, pewnego siebie i bliskiego Ci młodego człowieka.